15 Styczeń 2011

0
Tagi: | Kategoria: Komiks |
14 Sierpień 2010

fot.1 Wiśniówka

W tym roku zawitałem na dwóch festiwalach muzycznych w klimacie rockowym. Seven Festival w Węgorzewie i Przystanek Woodstock. Nigdy przedtem nie byłem na imprezie tego typu. Doznałem szoku, gdy spotkałem prawdziwych punków. To jest zwykła żulernia z tym wyjątkiem, że słuchająca rocka. Pijackie, szare mordy, puste oczy, oszczane ubrania, smród, często brak mieszkania, podnoszenie kiepów z ziemi i proszenie o piwo. Dotychczas miałem wszystkich żuli za osoby które mają gdzieś wszystko. Muzykę także. A tu proszę. Jest żulerska subkultura słuchająca punku. Nie mówię o wszystkich punkach, ale ilość żuli wśród nich jest porażająca.

Na koniec anegdota z Woodstock:
Przede mną i Kwiatuszkiem szło dwóch punków typu żul. Starszy i młodszy. Starszy podbija do jakiś ludzi i prosi:
- Ej, chłopaki poratujcie kasą na jakieś wino
Dostali pieniążki, starszy przelicza – 7zł
- Kurwa, młody, kupimy sobie coś do żarcia. Nie mówię, że na jedzenie bo i tak nie wierzą.

Padłem :D

1
15 Czerwiec 2010

Dzieci! Kwiaty są czerwone, niebo niebieskie, a ludzie biali. A nie, zaraz...

Po długiej nieobecności wracam z wpisem na IMO ważny temat. Chodzi mi o jeden z największych błędów naszego szkolnictwa – zabijanie kreatywności. Zacznę od przykładu. Dzieci idące do przedszkola nieraz otrzymują zadanie wypełnienia konturów jakiegoś obrazka. Niech będzie to łączka, słoneczko, króliczek i kilka kwiatów. Większość dzieci do pokolorowania króliczka użyje kredki szarej, trawy – zielonej, słońca – żółtej, nieba – niebieskiej (ewentualnie pokoloruje na niebiesko chmurki, a niebo zostawi białe, ale to raczej nie cecha kreatywności, a zła wróżba na przyszłość ;) Chociaż nie znam się :P ), kwiatka – zielonej, żółtej i czerwonej, fioletowej, lub niebieskiej do płatków (ewentualnie oleje żółty środek i pomaluje całość na niebiesko, albo czerwono. Ale to też raczej zła wróżba ^^).
Jednak może zdarzyć się osobnik który pomaluje płatki na czerwono w niebieskie romby, trawę na żółto, dorysuje drugie słońce, króliczka zrobi białego w różowe ciapki, a w “środku” któregoś z kwiatków dorysuje czarne paski.
Pani wychowawczyni, z doświadczenia wiem, że są to raczej proste kobiety (typ kujonki. Uczy się dużo i ma umiejętność schematycznego zapamiętywania wszystkiego, a potem zapominania. Generalnie niekumata :P Ale przynajmniej miła i opiekuńcza ;) ) podejdzie do takiego dziecka i w dobrej wierze powie mu, że nie istnieją kwiatki w paski, trawa jest zielona, słońce jedno, “środek” kwiatka jest jednolicie żółty, a króliczki nie mają różowych plamek, nie dając dziecku wytłumaczyć czemu pokolorowało obrazek w ten sposób. Trawa była żółta bo wyschła od dwóch słońc, króliczek ma różowe plamki bo to króliczek należący do fanki tego koloru która pomalowała go flamastrami, “środek” kwiatka ma czarne paski bo siedzi w nim pszczółka, a płatki kwiatka są w romby bo przecież taki może istnieć. (nie potrafię oddać sposobu myślenia dziecka. Mój przykład jest dużo bardziej “dorosły”. Ale to tylko przykład dla przykładu ;) )
Czytaj dalszą część strony »

3
30 Marzec 2010

fot.1 Zdjęcie cyknięte w losowym momencie. Zniechęcony, śpiący i słucham Arcticów. Nie podpierajcie się tak bo będziecie mieli pryszcze ;)

Ale bardzo, ale to bardzo nie chce mi się pisać. Mam dużo pomysłów na wpisy – siedzą w mojej głowie i w szczątkowych notatkach, ale nie mam ochoty przekuwać ich na tekst. Ubieranie myśli w słowa jest takie męczące. Szkoda, że nie możemy porozumiewać się za pomocą samych myśli. Wysyłasz komuś wspomnienie, odczucie i po kłopocie. Nawet poczucie humoru stałoby się uniwersalne bo moglibyśmy wysłać komuś bawiące nas skojarzenia wywoływane przez dowcip, czy inną zabawną rzecz. Albo chociażby tęsknota, czy miłość. Ciężko to wyrazić słowami. A tak to hop-siup i ktoś już wie co czujemy. A jak wiele razy w kłótni chcemy coś komuś przekazać i choćbyśmy nie wiem jak bardzo się starali w wirze walki nie możemy dobrać odpowiednich słów, przez co kłótnia kończy się na frazesach typu “spierdalaj debilu, chuj ci w dupę, z takim podejściem możesz mi kurwa buty czyścić jebany egoisto” (no, trochę mnie poniosło).

fot.2 Cmentarz w lesie. Gratuluję pomysłu


A swoją drogą obczajcie to zdjęcie. Idziecie sobie lasem, a tu cmentarz. Tak sobie myślałem, że ktoś postawił go tam z rozmysłem: “W pewien mglisty i mroczny dzień pewnie będzie przechodził taki Bartek i się wystraszy. Ha ha ha, jak sobie o tym pomyślę to boki zrywać ha ha ha”. Żebyś się nie przeliczył debilu – nie wystraszyłem się, w dodatku podszedłem naczaskać mu fotek bo wyglądał nieziemsko.
Czytaj dalszą część strony »

1
21 Marzec 2010

A dokładnie płyta główna i RAM. Stąd moja nieobecność. Ale niedługo powinienem wrócić :) Obiecuję nadrobić zaległości. Dobranoc :P
PS. Wpis pisany jest z komputera Bendara.

1
Kategoria: Brak kategorii |
12 Marzec 2010

fot.1 Koleiny

Każda niepodjęta decyzja jest niewykorzystanym przez nas uśmiechem losu. Za każdym razem, gdy nie kupimy kuponu Dużego Lotka tracimy miliony złotych. Uśmiech losu to przełamanie naturalnej kolei rzeczy jaką są niepowodzenia (a raczej nie-powodzenia. Czyli wszystko co nie jest powodzeniami). Gdy zdobywamy szczęście znaczy, że zachowaliśmy się inaczej niż było to nam zapisane. Tym samym zmieniamy przyszłość co skutkuje dalszym, nieprzewidywalnym łańcuchem zdarzeń. Naturalna kolej rzeczy “stara się” wtedy w miarę możliwości wyrównać szczęście nieszczęściami. Nie jest to jednak działanie odgórnej, myślącej siły. Porównałbym to bardziej do praw fizyki które po prostu są. Nie zmieniają się one. W danych warunkach i dla danego obiektu zawsze są takie same.
Czytaj dalszą część strony »

9 Marzec 2010

Rozpoczynam kolejny, nowy cykl blogowy. Moje nieprzydatne umiejętności. Został zainspirowany filmem Grindhouse Planet Terror (polecam).

Film nakręcił Bartek (nie ja :P ) podczas 5(?)godzinnego oczekiwania na zajęcia z materiałoznawstwa na które chyba i tak nie dotarłem ;)
YouTube Preview Image

A czemu to #2, a nie #1 skill? Ponieważ pierwszym jest #1 skill – Taniec Baletka

PS. Monitor nadal nie naprawiony. Piszę z telewizora, a moje oczy płaczą i błagają o litość.

6
8 Marzec 2010

fot.1 LG Flatron cośtam. Psuj, ale obraz wyświetlał ładny.

…i napiszę wpis. Moje oczy, patrząc w telewizor służący mi za monitor, czują się właśnie jak jajka smażone na patelni.
Nie będzie o niczym konkretnym. Zacznę od tego, że monitory LG to syf. Uparcie ich kiedyś broniłem, a tu o – masz ci babo placek. Drugi raz ten sam problem. Zepsuty włącznik. Za pierwszym razem gwarancja miała być zrealizowana w systemie door-to-door i mieli nam wręczyć nowy egzemplarz. Skończyło się na tym, że oddaliśmy go do sklepu w którym został zakupiony, czekaliśmy na niego ponad miesiąc i oddali nam ten sam z naprawionym włącznikiem i z wyrzutem, że nie powinni go naprawiać, bo to było uszkodzenie mechaniczne z naszej winy :| Teraz nie jest już na gwarancji. Jeszcze stoi w domu i korci mnie żeby go rozebrać i zobaczyć co ma w środku (jestem rozochocony tym, że ostatnio udało mi się zaopatrzyć odbiornik do pilota do komputera we wtyczkę USB. Nie wygląda to ładnie – zużyłem sporo taśmy izolacyjnej :D bo niestety nie mam w domu lutownicy – ale działa bez problemów).

Wiecie jaki jest najlepszy utwór muzyczny wszech czasów? Nie licząc dyskografii Arctic Monkeys i Gorillaz oczywiście :P . The Doors – Break on Through. Znam go od bardzo dawna, ale dopiero teraz udało mi się docenić kunszt Jima z zespołem. Miażdżą cyce aż trzeszczy bydlaki. Posłuchajcie sami:
YouTube Preview Image

A teraz ostatnia i najważniejsza sprawa. Dzień Kobiet. Życzę moim Czytelniczkom wszystkiego najlepszego! :* Zdrowia, szczęścia i zdrowia :)

3
4 Marzec 2010

Nowych wpisów na razie nie będzie :( Do odwołania. Trafił mi się trefny egzemplarz monitora LG. Już drugi raz zepsuł się włącznik.
Więc jakim cudem dodałem ten wpis tak rano? Myślicie, że wpadłem z krzykiem do jakiegoś znajomego, postawiłem na nogi całą jego rodzinę i ze wzrokiem narkomana błagałem go o to, żeby udostępnił mi na chwilę komputer? Otóż nie. Podłączyłem telewizor do komputera. Nie grzeszy dużą rozdzielczością więc musiałem uruchomić program Lupa.
Uciekam bo bolą mnie oczy. Tagów nie będzie :P

2
Kategoria: Blog |
2 Marzec 2010

Zastanawiałem się dlaczego piszę bloga. Wydaje mi się, że z nudów. Choćby nikt go nie czytał pisałbym go dalej. Zabija mój niecenny (nie mylić z bezcennym ^^) czas. Daje mi fałszywe poczucie robienia czegoś. Poza tym fajnie jest mieć swoją przestrzeń w Internecie gdzie możemy zrobić co nam się żywnie podoba. Mógłbym nawet wstawić zdjęcie swojego siusiaka, ale szanuje moich czytelników :*;)
PS. Polecam marcepan z Biedry. Bardzo, bardzo daje radę.
PS2. Jeśli urąga Wam kupowanie w Biedro, idźcie do Chrabo:
YouTube Preview Image

3