Archiwum miesiąca Luty 2010

Widok z okna

niedziela, 28 Luty 2010

fot.1 Panoramiczny widok z mojego okna


Postanowiłem podzielić się z Wami tym co widzę co rano wyglądając przez okno. Oto szerokokątne zdjęcie przedstawiające ten jakże piękny widok. Te stosy drewna należą do mojego ojca. To chyba takie jego hobby. Mamy zapas opału na wiele, wiele lat. Niestety, zmusza mnie do tego bym podzielał jego hobby. To coś na prawo to warsztat samochodowy. Przygnębia mnie jego widok.

fot.2 Burza piaskowa

Wiedza o tym, że w środku znajdują się klucze, wiertarki, imadła, młotki, śrubokręty psuje mi samopoczucie. Takie “mechaniczne” rzeczy źle mi się kojarzą. To duże, białe i pokryte kałużami na lewo to pole. Zdarzają się na nim dziwne zjawiska atmosferyczne. Kilka lat temu na moich oczach formowały się nad nim chmury (padał deszcz, szybko przestał, ziemia była nagrzana, a powietrze chłodniejsze). Jeszcze wcześniej widziałem na nim dość dużą trąbę powietrzną, a 3 października 2009 utworzyła się nad nim burza piaskowa.Te drzewa znajdujące się na linii horyzontu to las. Fajnie nie? Często samotnie się tam przechadzam bo nie lubię ludzi.

4

Pająki vs deszcz

sobota, 27 Luty 2010

fot.1 Kątnik zwyczajny. Groźny nie?


Wszyscy doskonale wiemy, że czarne koty, piątki trzynastego, homeopatia i inne przesądy to bajki. Ja też wiem. Ale wczoraj, po domu biegał mi dość duży pająk. Kątnik zwyczajny, ale dużo większy niż normalnie. Może dobrze się żywił, może zmutował nie wiem, nie wnikam. Jego sposób poruszania przyprawiał mnie o dreszcze. Wiedząc, że to maleństwo potrafi ukąsić, oraz mając w pamięci program dokumentalny w którym mówili o tym, że każdy z nas połknął niejednego pająka przez sen postanowiłem go zatłuc gazetą. Skurczybyk dostał pierwszy raz przemykając nieopodal szafy, ale nie zrobiło to na nim większego wrażenia. Próbował schować się w szparę pod szafą, jednak nie zmieścił się. Wtedy zgniotłem go. Szczęśliwy zwinąłem go w chusteczkę i wyrzuciłem do kosza mówiąc do mamy żartem “Jutro będzie deszcz, zabiłem pająka”. I co? I budzę się rano i kropiło :|

PS. To poniżej to komentarz do transakcji znaleziony na Allegro

Komentarz pozytywny:
Twardy negocjator. Wszystko OK. Dobry kontakt via Internet. Dodatkowo w przesyłce był pająk… i ścierka, pewnie po to żeby go zabić. No i zabiłem, a później skojarzyłem, że pająków się nie zabija, bo będzie padał deszcz. I padał…

4

(Nie)zdrowa natura

sobota, 27 Luty 2010

fot.1 Piołun

W naszym nowoczesnym świecie utarło się przekonanie, że leki oparte o naturę są zdrowsze od tych całkowicie syntetycznych, stworzonych w laboratorium. Bzdura. Zwrot “faszerować się chemią” powinien odnosić się także do specyfików roślinnych. Substancjami czynnymi w roślinie są także związki chemiczne. A to, że powstały naturalnie, w organizmach roślinnych wcale nie oznacza, że są zdrowsze.
Poniżej zamieszczam fikcyjne opisy dwóch leków przeciwbólowych. Który z nich podalibyście swojemu dziecku?

  • Przeciwbólowy lek oparty jedynie o naturalne składniki. Zawiera wyciągi z roślin doskonale znanych nam od pokoleń. Używany od wielu lat w medycynie. Wykazuje również działanie przeciwkaszlowe, oraz uspokajające. Jest naturalny, a więc bezpieczny. Dostępny w syropie.
  • (więcej…)

    0

    Nie chce mi się – IQ na świecie

    piątek, 26 Luty 2010

    Mam pomysły na wpisy, ale nie chce mi się. Jakoś nie mam nastroju. Dlatego dodam coś co nie wymaga dłuższego komentarza.

    Iloraz inteligencji na świecie. Źródło wikipedia.org

    A tutaj stopnie upośledzenia umysłowego.
    Poniżej 70 punktów IQ Wechslera:

  • 69 – 50 IQ Wechslera – upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim: poziom intelektualny charakterystyczny dla 12 roku życia. Ta forma deficytu intelektualnego stanowi najwięcej rozpoznań. Osoby takie są samodzielne i zaradne społecznie, nie powinny jednak wykonywać zawodów wymagających podejmowania decyzji, ponieważ nie osiągnęły etapu myślenia abstrakcyjnego w rozwoju poznawczym. Życie rodzinne przebiega bez trudności. (więcej…)
  • 6

    Zabezpieczony: Spierdalaj?

    czwartek, 25 Luty 2010

    Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Aby go zobaczyć, proszę wprowadzić poniżej swoje hasło:


    Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze

    - Jak się czujesz?

    czwartek, 25 Luty 2010

    Po 8 rano dzwoni telefon, jestem sam w domu więc odbieram:

    - Słucham?
    - Cześć – odpowiedział nieznajomy, kobiecy głos
    - No cześć
    - Jak się czujesz? – zrobiło mi się miło, że kogoś interesuje moje samopoczucie
    - W porządku, a czemu pytasz? – odpowiedziałem wesołym tonem
    - … … … Kuba? – esz, to jednak nie o mnie chodziło
    - Nie, raczej pomyłka :( – i usłyszałem jak odkłada słuchawkę

    Myślałem, że porozmawiam z kimś serdecznym, a tu pupa. Pomyłka. W sumie to co jej szkodziło? A nuż rozmawiałoby nam się miło ;)

    2

    #1 Okiem Kwiatuszka

    czwartek, 25 Luty 2010

    To bynajmniej nie jest oko Kwiatka

    Rozpoczynam nowy blogowy cykl “Okiem Kwiatuszka”. Będą tu umieszczone wypowiedzi kwietne Kwiata. Taki powiew świeżości w śród tych nudnych jak psia pupa wpisów. Zapraszam do lektury.

    Jest wieczór w miarę ciepły w powietrzu czuć wiosnę. Czekam na okejkę*. Jeżdżę nimi od pół roku, więc to czekanie jest to dla mnie czynnością tak normalną jak prostowanie włosów. Nawet nie przeszkadza mi,że sterczę na przystanku już od pół godziny, skutkiem czego trochę zmarzłam – wyjebane, zjem batona. Mam głupi zwyczaj gibania się na boki, więc i gibam się trochę dla zabicia czasu.
    Jest! W końcu! Jej widok cieszy prawie jak nowy kapsel do kolekcji**. Wsiadam. Nawiązuje standardowy dialog z kierowcą:
    - Dzień dobry Panie kierowco! Jak mija dzień? Dobrze? Bo mi kurwa zajebiście! Spędziłam cały dzień na uczelni, jestem głodna, spragniona miłości a Pan kurwa przyjeżdża sobie, o której chcę a na dodatek jest bezczelny, ma grzyba i śmierdzą panu skarpetki!*** (więcej…)

    0

    Gdzie się podziały tamte banany

    poniedziałek, 22 Luty 2010

    fot.1 Osierocony za młodu banan pogrążony w ciężkiej depresji

    Jakiś (chyba spory) czas temu przeczytałem w Focusie, że w ciągu mojego życia nastąpiła zmiana gatunku (/odmiany) sprzedawanych w Europie bananów. Te nowe też są żółte, ale mniejsze, mniej słodkie i bardziej “wodniste” niż te dawne banany. Myślałem, że po prostu gust mi się zmienił i wolę już inne owoce, a tu proszę :D
    Plantatorzy byli zmuszeni do zmiany gatunku bo jakiś pasożyt, lub inne paskudztwo atakowało stare bananowce. Były całkowicie bezbronne. Niestety nowe banany też nie są bezpieczne. Sytuacja może się powtórzyć, a wtedy na rynek trafią jeszcze gorsze banany. Także miłośnicy tych długich, żółtych, twardych i pokrytych skórą owoców. Róbcie zapasy i konserwujcie je jakoś póki jeszcze możecie (nie wiem, jak konserwuje się banany. Proponuje poszukać w Google :P ).

    Wkurzająca pomarańcza

    sobota, 20 Luty 2010

    Hey apple!

    Klik! Pod tym linkiem kryje się nowy YouTube’owy hicior. Całość jest po angielsku, ale większość powinna sobie poradzić ze zrozumieniem :) Pomysł jest świetny. Kilka razy nie mogłem opanować śmiechu :D Jeszcze kilka godzin po obejrzeniu po głowie chodził mi głowie śmiech pomarańczy :D

    2

    Animal Planet zeszło na psy

    piątek, 19 Luty 2010

    Animal Psanet

    Tak się skupiłem na dyskusji z juz3k, że prawie zapomniałem dodać nowy wpis. Po ostatnim dość poważnym wrzucam coś luźniejszego. Animal Planet ssie pałę. Po długiej przerwie znów zacząłem mieć dostęp do tego kanału i jestem w szoku. O ile kiedyś pomiędzy “Małpim Biznesem” i “Na ratunek zwierzętom” puszczali programy z których można było dowiedzieć się ciekawych faktów na temat życia zwierząt, o tyle teraz to po prostu reality show związany z ludźmi powiązanymi ze światem fauny. Ciągle tylko słyszę tam o ratowaniu zagrożonych gatunków. Zamiast oglądać i słuchać o zwierzętach to oglądam i słucham o ludziach którzy te zwierzęta ratują. A to stosują jakiś nowoczesny narkotyk by uśpić lwa, a to używają siatki żeby złapać małpę, a to ktoś katuje psa, a oni go wybawiają. Nudy. Brakuje mi programu z porządnymi filmami dokumentalnymi o przyrodzie. Takimi gdzie narratorką jest Czubówna :D

    0